

W sprawie, która wydaje się nie mieć precedensu, tj Fundacja Lili Valley z Kalifornia spotkałby się z poważnymi kontrowersjami za dokonanie leczenie zmiany płci nieletniegoktóry w trakcie procesu oświadczył, że nie chce być mężczyzną.
Ofiara w tym przypadku jest nazywana Laura, która dziś kończy 23 lata. Jej sprawa zaczęła się jednak, gdy miała około pięciu do siedmiu lat i przez wiele miesięcy była wykorzystywana seksualnie. Ten epizod naznaczył ją w taki sposób, że dorastała w strachu przed byciem kobietą i widokiem, jak rozwija się jej ciało. Laura zaczęła cierpieć na epizody lęku, depresji, samookaleczeń i problemów z jedzeniem.
CZYTAJ TAKŻE
Przejście z mężczyzny w kobietę: tak to się wszystko zaczęło
W miarę dorastania młoda kobieta zaczęła natknąć się na treści publikowane w mediach społecznościowych przez aktywistów trans. Jego prawnik i przedstawiciel, Pedro Contreras, powiedział Wiadomości z Caracolu że pod wpływem tych wszystkich wpływów młoda kobieta zdecydowała, że chce być mężczyzną, okJak trafił w ręce Fundacji i seria rzekomych zaniedbań, które dziś prowadzą do procesu prawnego.
Młoda kobieta była leczona w Fundacji Valle del Lili. Zdjęcie:Dzięki uprzejmości Fundacji Lili Valley
„Kiedy skończy 15 lat, opowiada rodzicom i całej rodzinie o molestowaniu, którego doznał”– stwierdził prawnik.
Po tym odkryciu rodzice Laury postanowili szukać pomocy i zostali skierowani do psychiatry, który opowiedział im o inicjatywie Valle del Lili zorganizowanej przez „utworzyć jednostkę ds. płci dla dzieci i młodzieży”. Jednakże strona sporu stwierdziła, że projekt ten był dopiero zamierzony i nie był jeszcze czymś publicznym.
„Nie są jeszcze do tego przeszkoleni, nie przeszli szkolenia w zakresie zmiany płci, a tym bardziej u dzieci. Jednostka nie została jeszcze uruchomiona (…). Laura jest przyjmowana wcześniej, diagnozowana pochopnie i nieregularnie – jak twierdzą biegli w tej sprawie„ – zarzucił obrońca młodej kobiety, który również utrzymuje, że jego klientowi źle podano testosteron.
CZYTAJ TAKŻE
O nieprawidłowościach zgłoszonych przez obronę Laury
Laurze podano ten hormon na okres przejściowy przed ukończeniem 16 lat, czyli minimalnego wieku ustalonego w protokołach medycznych. Teraz mówią rodzice Nie podpisali kwalifikowanej świadomej zgody, a klinika nie była w stanie jej przedstawić.
Do okoliczności łagodzących podnoszonych przez powodów w sprawie należy operacja, która została przeprowadzona u młodej kobiety. „Przewodniczący zespołu terapeutycznego, który jest endokrynologiem dziecięcym, od pierwszej konsultacji mu o tym powiedział – A kiedy odbędzie się operacja? Rozumie się, że w latach 2017, 2018 i 2019 namawiał ją do tej operacji– powiedział Contreras.
Pomimo rzekomych nalegań Fundacja praktykowała procedurę maskulinizacji klatki piersiowej do czasu osiągnięcia przez Laurę pełnoletności:
„Nawet w historii klinicznej Mówi, że czekają, aż osiągnie pełnoletność, nie po to, żeby przeanalizować, czy potrzebuje operacji, ale żeby wydać jej polecenie i ją wykonać. Zespół medyczny podjął decyzję wcześniej” – ujawnił prawnik.
Po przemocy, której doświadczyła w dzieciństwie, Laura zapragnęła być mężczyzną. Zdjęcie:iStock
Młoda kobieta oświadczyła, że chce nadal być kobietą, ale jej nie wysłuchano
W trakcie leczenia Laura wyrażała wątpliwości co do swojej tożsamości płciowej, czasami twierdząc, że jest kobietą i chce mieć dzieci. Jednakże, Twierdził też, że przy innych okazjach chce być mężczyzną.
W czasie pandemii, gdy przeszła już operację, młoda kobieta zastanowiła się i uświadomiła sobie, że jest kobietą. Dowiedziawszy się, że Fundacja Valle de Lili nadal prowadzi podobne postępowania wobec nieletnich, zdecydował się podjąć kroki prawne.
Pozew o odpowiedzialność medyczną ustanowiona przez Laurę i jej rodzinę opierałaby się na błędach lekarskich, w tym na podawaniu testosteronu nieodpowiedniemu wiekowistosowanie leków blokujących dojrzewanie do niezalecanych celów, indukcja do operacji oraz pochopna i nieregularna diagnoza.
CZYTAJ TAKŻE
Co na to Fundacja Valle del Lili?
W oświadczeniu ośrodek medyczny stwierdził, że nie otrzymał „żadnego formalnego pozwu ani wniosku w związku z ww. sprawą„Do tej pory prawnik oświadczył wspomnianym mediom, że nadal brakuje postanowienia uwzględniającego pozew i formalnego zawiadomienia o oficjalnym rozpoczęciu procesu sądowego.
„Ze względu na poszanowanie poufności i ochronę danych osobowych nie jest możliwe udzielanie informacji klinicznych o pacjentach bez ich wyraźnej zgody” Instytucja wyjaśniła Caracolowi.
Fundacja oświadczyła, że będzie odpowiadać na wnioski zgodnie z procedurami prawnymi i etycznymi. Zdjęcie:Dolina Wyzwania
I dodał w obronie zarzutów, że: „Fundacja Valle del Lili jest instytucją akademicką i naukową zaangażowaną w szkolenia, badania i opiekę wysokiej jakościkierując się zasadami etyki lekarskiej i międzynarodowymi standardami” – czytamy w dokumencie.
NAJNOWSZE WIADOMOŚCI REDAKCYJNE